Ola Goc
Dzień dobry, witajcie na kanale Superwizja. Kanał ten prowadzi Metrum, które od ponad 20 lat wspiera trenerów i coachów w ich rozwoju. Dzisiaj moim gościem jest Ania Kopańska.
Anna Kopańska
Cześć Olu.
OG: Cześć Aniu. A ja nazywam się Ola Goc i będziemy dzisiaj rozmawiać o celach klienta, celach szkoleniowych, a także celach uczestników tego szkolenia.
Od czego zacząć formułowanie celów?
OG: Od czego wobec tego powinniśmy zacząć, jeśli chodzi o cele?
AK: Rozpoczęcie szkolenia zależy od perspektywy, z jakiej patrzymy na jego cele. Cele szkoleniowe formułujemy przede wszystkim w oparciu o potrzeby klienta, czyli osoby finansującej szkolenie. Dopiero na tej podstawie budujemy cele, a na końcu uwzględniamy oczekiwania uczestników, którzy finalnie biorą w nim udział.
Jeśli chodzi o to, od czego zacząć, uważam, że najlepszym podejściem jest zapytanie klienta, co dokładnie ma na myśli i czego oczekuje. To kluczowy etap, ponieważ w moim doświadczeniu często zdarza się, że klient prosi o szkolenie np. z komunikacji interpersonalnej, ale tak naprawdę jego potrzeby mogą dotyczyć zupełnie innych kwestii, jak budowanie relacji w zespole, radzenie sobie z konfliktami, a nawet wypaleniem zawodowym. Dla wielu klientów wszystkie te zagadnienia mieszczą się pod szerokim hasłem „komunikacja interpersonalna”. Dlatego ważne jest, aby klient jasno określił, jaki efekt końcowy chce osiągnąć.
Dodatkowo warto zastanowić się, co dokładnie ma się wydarzyć podczas szkolenia. Cele szkoleniowe można bowiem rozpatrywać na różnych poziomach: czy uczestnik ma zdobyć wiedzę, nauczyć się konkretnych umiejętności, czy może zmienić swoje postawy i zachowania? Oczywiście w trakcie szkolenia możemy dążyć do realizacji wszystkich tych celów w pewnych proporcjach, ale kluczowy cel powinien być jasno określony przez klienta. Naszym zadaniem jest upewnić się, co stanowi sedno jego oczekiwań.
Różnice między celami uczestników a celami klienta
OG: A czym różnią się cele klienta od celów uczestników?
AK: Zasadniczo, Ola, ważne jest, aby cele szkoleniowe były spójne. Jednak w praktyce często okazuje się, że uczestnik, który już bierze udział w szkoleniu, ma swoje własne oczekiwania i wyobrażenia. Dlatego dobrze jest, jeśli my, jako trenerzy, zapytamy uczestników, jakie są ich cele. Oczywiście, uczestnik zazwyczaj wie, na jakim szkoleniu się znajduje — przynajmniej tak bywa w większości przypadków.
OG: Powiedzmy.
AK: Ogromne znaczenie ma to, że w trakcie szkolenia zadajesz uczestnikom pytanie: „Jaki jest Twój cel?”. Można to zrobić na różne sposoby — wiadomo, nie trzeba poświęcać na to całego modułu, ale warto, byśmy jako trenerzy pamiętali o tym i starali się doprecyzować cele razem z uczestnikami. Dla nas to kluczowe, bo wpływa na to, jak uczestnicy ocenią szkolenie i czy uznają je za wartościowe. Nie wiem, jak to wygląda u Ciebie, ale u mnie często, kiedy pytam uczestnika: „Z czym chcesz zakończyć dzisiejszy dzień?”, „Co chciałbyś wynieść z tego szkolenia?”, zdarza się, że wymieniają coś, co trochę odbiega od głównego tematu. To jest świetny moment, żeby się nad tym zastanowić i skonfrontować te oczekiwania. Oczywiście, robimy to anonimowo, żeby nikt nie czuł presji — na przykład poprzez karteczki z celami, bez przypisywania ich do konkretnych osób. Dla mnie, jako trenera, to świetna okazja do zweryfikowania, czy program szkolenia rzeczywiście odpowiada wyobrażeniom uczestników. Taka klarowność jest naprawdę wartościowa, bo po wyjaśnieniu uczestnik często mówi: „Okej, teraz rozumiem, czego się spodziewać”. Dzięki temu ma świadomość, co dostanie dziś, a jeśli będzie chciał zgłębić temat, może rozważyć kolejne warsztaty lub szkolenia. To naprawdę fajna, korzystna relacja dla obu stron.
Jak połączyć cele uczestnika i klienta, jeśli się różnią?
OG: Czy masz może jakiś sposób na to, żeby te cele — bo czasem mogą się delikatnie różnić, cele klienta i uczestników — spotkały się gdzieś pośrodku? Jeśli się trochę rozjeżdżają, jak radzisz sobie z tym, żeby je pogodzić?
AK: Mój sposób na to jest dość prosty, można powiedzieć wręcz prozaiczny. Często najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze. Tak jak już wspomniałam wcześniej, chodzi o zwykłe poproszenie uczestników, żeby zapisali na karteczkach swoje cele. Potem wieszam je na flipcharcie i odczytuję, sprawdzając, jakie cele zostały wpisane. Jeśli zauważam, że jakiś cel znacząco odbiega od tematu szkolenia lub nie będę w stanie go w pełni zrealizować, to od razu to wyciągam na forum. Mówię na przykład: „Ok, ten temat omówimy, ten cel spełnimy, ale tutaj jedynie go dotkniemy, bez wyczerpania”. Czasami ktoś się odzywa i mówi: „Aha, bo ja miałem na myśli to czy tamto”. I to od razu daje mi poczucie, że uczestnicy wiedzą, czego mogą się spodziewać. Dla mnie jako trenera to daje spokój, bo wiem, że nikogo nie zostawiam bez odpowiedzi, a każdy kończy szkolenie z poczuciem, że jego oczekiwania zostały uwzględnione.
Cel trenera na sali szkoleniowej
OG: To było o celach klienta, o celach szkolenia, uczestników, a jaki jest Twój cel, Ani Kopańskiej, która wchodzi na salę szkoleniową?
AK: Dobre pytanie. Wiesz, zawsze staram się robić swoją pracę jak najlepiej, ale z czasem nauczyłam się, że nie wszystko musi być perfekcyjne, tak jak w domu – nie musisz mieć idealnie czysto, bo dom to nie muzeum. Podobnie w pracy, zwłaszcza kiedy pracujemy z ludźmi. Może to nie zabrzmi najlepiej, ale pracujemy na „żywym organizmie”. Ludzie, którzy przychodzą na szkolenia, często odrywają się od swojej codziennej rutyny – w pracy, w domu – żeby spędzić ten czas z nami. Dlatego moim celem jest dostarczyć im realną wartość. Może nie jakąkolwiek wartość, ale taką, żeby czuli, że ich czas został dobrze zainwestowany, a nie stracony. Często powtarzam, że zamiast mówić, że „poświęcamy czas”, lepiej myśleć o tym jako o inwestycji. Ludzie dają mi swój czas, a ja staram się dać im coś w zamian, coś wartościowego, żeby mieli poczucie, że ich inwestycja była opłacalna.
Podsumowanie
Dziękujemy Wam serdecznie za zainwestowanie swojego czasu, aby obejrzeć ten odcinek. Jeśli macie pomysły na tematy, które chcielibyście, abyśmy poruszyli w przyszłych nagraniach, śmiało podzielcie się nimi w komentarzach poniżej.